wtorek, 18 grudnia 2012

...


Nie rozumiem dlaczego ………
Nie rozumiem dlaczego mam tyle siły a zarazem taką niemoc bycia, niemoc życia
Moje życie się zmieniło  zrozumiałam  czym jest życie i jak go się je
Na początku życie jest proste fajne a nawet bardzo radosne z czasem ma się tak takie małe swoje kłopotki ale tak naprawdę życie zaczyna się wtedy gdy staje się dorosłym i nie chodzi mi tu o to że  kończy się osiemnaście lat tylko staje się dorosłym w środku w swojej głowie….
Życie wtedy się zaczyna miłość, przyjaźń, praca, rodzina, kłopoty, problemy, walka o swoje ,walka o życie…
I cóż z tego wszystkiego jeśli się wszystko traci i zapomina zostaje się samemu bez niczego
Samotność każdy ją przechodzi czasem zostaje z nami na długo a wtedy staje się nieznośna…
Czasem zastanawiam się co z tym życiem jest niby wszystko ok ale niestety nie…
Nie mam planu nie mam marzeń miłość i przyjaźni nie mam nic zupełnie nic
Niestety zapracowałam sobie na to sama nie mam nic zupełnie nic i czasem się zastanawiam co ja tu robię przecież powinno mnie nie być nie wierze ze cos mi się uda w tym życiu …
Jedno jest pewne na pewno to życie jest zupełnie inne niż marzyłam o nim kilka lat temu a dziś ..
Dziś łza się w oku kręci co wieczoru puste ściany ciemno a w środku ja słaba czołgająca się przez życie
Przepełniona nienawiścią do siebie …Pot spływa po moim ciele a krew bije w ciele to znak ze zaraz się zacznie myśl o tym co przerażające staje się walka z tym to jak walka z ogniem cóż każdy ma swoje odchylenia od normy tak już musi być samotność to jednak choroba z której czasem można tak po prostu wyjść lub powalczyć o to co dobre o to co ma sens o to co SZCZEŚCIEM się zwie…
„Bo tutaj jest jak jest po prostu..” i każdy o tym wie….
Żałuje żałuje bardzo wiele teraz za to muszę odpokutować ….. Kiedyś skończy się smutek a zacznie się radość i zacznie się błogie szczęście kiedyś znajdę drogę na której będę chciała pozostać na zawsze ….
Dziś coś we mnie pękło mam nadzieje na to że jutro będzie lepiej….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz